Przy ostatniej relacji wydawało mi się, że przez pewien czas nie pojawi się okazja do kolejnej. W zbliżające się weekendy to raczej imprezy nie podróże mnie czekają. A tutaj znienacka znalazłem się przed koniecznością odbycia niespodziewanej podróży.
Okazją była szalona środa i bilety do LUZ. Kiedy znalazłem loty w odpowiednim terminie i satysfakcjonującej cenie zauważyłem, że nie wziąłem z domu karty. Trzeba było szybko wracać z pracy. A ponieważ przy takiej pogodzie jak dzisiaj ta pora roku jest przepiękna pojawiła sie okazja na zrobienie kilku fotek. Jak widzicie moja okolica to miejsce rywalizacji na flagi.
W podróż udałem się rowerem.
Na początek zakaz wjazdu dla większości bloków, a potem już nie bloki. W tym ulica o której moja koleżanka z pracy mówi, że jest zbyt ładna, aby na niej parkować samochody (niestety zmysł estetyczny wielu jest odmienny)
Bilet kupiony, ale nie do końca o to chodziło, więc sukces jest tylko częściowy. Plus 2 segmenty do FTL jako bonus. I jeszcze jedna noc do statusu w Hiltonie w czasie promocji.
Na nieszczęscie loty do Lublina, poza uzyskaniem kreski mogą stracić większy sens w terminie, w którym je kupiłem. Ponoć pociąg ma już wrócić, a choć dworzec nie jest jakoś szczególnie dobrze zlokalizowany w stosunku do atrakcji miasta, to jednak znajduje się bliżej niż Świdnik.
Tym razem muzyki nie będzie, jednak wątek muzyczny występuje na ostatnim zdjęciu.
Okazją była szalona środa i bilety do LUZ. Kiedy znalazłem loty w odpowiednim terminie i satysfakcjonującej cenie zauważyłem, że nie wziąłem z domu karty. Trzeba było szybko wracać z pracy. A ponieważ przy takiej pogodzie jak dzisiaj ta pora roku jest przepiękna pojawiła sie okazja na zrobienie kilku fotek. Jak widzicie moja okolica to miejsce rywalizacji na flagi.
W podróż udałem się rowerem.
Na początek zakaz wjazdu dla większości bloków, a potem już nie bloki. W tym ulica o której moja koleżanka z pracy mówi, że jest zbyt ładna, aby na niej parkować samochody (niestety zmysł estetyczny wielu jest odmienny)
Bilet kupiony, ale nie do końca o to chodziło, więc sukces jest tylko częściowy. Plus 2 segmenty do FTL jako bonus.
I jeszcze jedna noc do statusu w Hiltonie w czasie promocji.
Na nieszczęscie loty do Lublina, poza uzyskaniem kreski mogą stracić większy sens w terminie, w którym je kupiłem. Ponoć pociąg ma już wrócić, a choć dworzec nie jest jakoś szczególnie dobrze zlokalizowany w stosunku do atrakcji miasta, to jednak znajduje się bliżej niż Świdnik.
Tym razem muzyki nie będzie, jednak wątek muzyczny występuje na ostatnim zdjęciu.